I1 C 1292/23 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Rejonowy w Gdyni z 2024-07-04
Sygn. akt I1 C 1292/23 upr
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 4 lipca 2024 r.
Sąd Rejonowy w Gdyni I Wydział Cywilny
Sekcja do spraw rozpoznawanych w postępowaniu uproszczonym
w składzie następującym:
|
Przewodniczący: |
SSR Małgorzata Nowicka-Midziak |
po rozpoznaniu w dniu 4 lipca 2024 r. w Gdyni na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa (...) Sp. z o.o. z siedzibą w O.
przeciwko Spółdzielczej Kasie Oszczędnościowo - Kredytowej im. F. S. z siedzibą w G.
o zapłatę
1. oddala powództwo;
2. zasądza od powoda na rzecz pozwanej kwotę 3617 zł. (trzy tysiące sześćset siedemnaście złotych) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia uprawomocnienia orzeczenia do dnia zapłaty.
Sygn. akt I 1 C 1292/23 upr.
UZASADNIENIE
(wyroku z dnia 4 lipca 2024 roku – k. 188)
Powód (...) sp. z o.o. z siedzibą w O. domagał się od pozwanej Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej im. F. S. z siedzibą w G. zapłaty kwoty 18.084,84 zł wraz z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 1 września 2023 roku do dnia zapłaty, a także zasądzenia na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Wartość przedmiotu sporu stanowiła łączna suma kosztów kredytu poniesionych przez kredytobiorcę A. K. w czasie faktycznego trwania umowy kredytowej, podlegająca zwrotowi z tytułu sankcji kredytu darmowego.
Legitymację procesową powódka wywodziła z umowy cesji zawartej z konsumentem.
(pozew – k. 3-6v.)
Pozwana w odpowiedzi na pozew wniosła o oddalenie powództwa i zasądzenie na swoją rzecz kosztów procesu według norm przepisanych.
Pozwana zaprzeczyła, aby zawarta z konsumentem umowa zawierała opisane w pozwie naruszenia ustawy o kredycie konsumenckim. Nadto pozwana podniosła zarzut nieważności umowy przelewu wierzytelności, a tym samym zarzut braku legitymacji czynnej po stronie powoda. Zdaniem pozwanej umowa cesji nr (...) zawarta między powodem a A. K. jest bezwzględnie nieważna z uwagi na przekroczenie swobody kontraktowania. Nie wiadomo w jakiej wysokości zostało zapłacone wynagrodzenie na rzecz zbywcy wierzytelności, a postanowienia umowy cesji są nieprecyzyjne i niejednoznaczne.
(odpowiedź na pozew – k. 36-50; pismo przygotowawcze powoda z dnia 12.02.2024r k. 107- 117)
Stan faktyczny:
Dnia 25 listopada 2017 roku doszło do zawarcia umowy pożyczki nr (...) pomiędzy pozwaną Spółdzielczą Kasą Oszczędnościowo-Kredytową im. F. S. w G. a konsumentem A. K.. Umowa została zawarta na okres od dnia jej zawarcia do dnia 5 listopada 2027 roku. Całkowita kwota kredytu wynosiła 32.555,00 zł i nie obejmowała kredytowanych kosztów pożyczki. Do umowy wprowadzono także pojęcie tzw. „kwoty pożyczki” wynoszącej 38.300,00 zł, stanowiącej sumę całkowitej kwoty kredytu oraz kosztów pożyczki. Oprocentowanie kredytu było zmienne i w dniu zawarcia umowy wynosiło 9,50 % w skali roku. Pożyczka miała zostać wypłacona na wskazany w umowie rachunek.
Umowa zawarta została według wzorca oznaczonego jako „P/U/K./3.2”.
(dowód: umowa – k. 27-29v.)
Dnia 28 lipca 2023 roku konsument A. K., na formularzu powoda, udzielił J. W. pełnomocnictwa do rozporządzania wierzytelnościami pieniężnymi zarówno obecnymi, jak i przyszłymi, o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz innymi wierzytelnościami mogącymi wynikać z zastosowania przepisu art. 45 ust. 1 u.k.k., przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi, przysługującymi A. K. z tytułu umowy nr (...) z dnia 25 listopada 2017 roku zawartej z pozwaną, na rzecz powoda w drodze odpłatnej czynności prawnej, w tym w drodze umowy cesji na warunkach pozostawionych uznaniu pełnomocnika.
(dowód: pełnomocnictwo – k. 12)
Dnia 17 sierpnia 2023 roku powód (...) Sp. z o. o. z siedzibą w O. zawarł z J. W. – mającą działać w imieniu konsumenta A. K. – umowę cesji nr (...), której przedmiotem były wszelkie wierzytelności pieniężne przysługujące cedentowi od pozwanej wynikające z wyżej wskazanej umowy, obejmujące wierzytelność o zwrot wszelkich nienależnie pobranych opłat, kosztów i odsetek oraz inne wierzytelności mogące wynikać z zastosowania przepisu art. 45 u.k.k. przewidującego tzw. sankcję kredytu darmowego, wraz ze wszystkimi związanymi z tymi wierzytelnościami prawami, w tym należnościami ubocznymi. W załączniku nr 1 do tej umowy określono, że cena sprzedaży wierzytelności wyniesie 1.808,00 zł brutto, w tym kwota 217,00 zł zaliczki na podatek dochodowy w obowiązującej wysokości 12 %, co daje do zapłaty kwotę 1.591,00 zł.
(dowód: umowa cesji – k. 13-13v., załącznik nr 1 – k. 87)
Konsument A. K. na powodową firmę natknął się w Internecie i do niej zadzwonił. Z powodem kontaktował się telefonicznie, chciał żeby powód zapoznał się z treścią jego umowy ze (...), ponieważ uważał, że w związku z wcześniejszą spłatą pożyczki winien uzyskać od kredytodawcy zwrot większej sumy pieniędzy niż otrzymał. Konsument wysłał wszystkie żądane dokumenty do powoda, a później otrzymał dokumenty do podpisu, które miał odesłać, co też uczynił. Konsument podał, że zapoznał się z nimi pobieżnie, dostał dosyć duży plik dokumentów, nie jest ekonomistą ani bankowcem, nawet gdyby otrzymał oświadczenie, że wartość zbywanej wierzytelności to wartość odsetek i kosztów to i tak, by to mu nic nie powiedziało. Gdyby wiedział, że chodzi o kwotę 18 000 zł. to uzbierałby pieniądze na prawnika i sam wystąpił do sądu, bo to by go kosztowało mniej niż usługi powodowej firmy. Konsument oświadczył, że nie wie nic o istnieniu umowy cesji, nie wie również, czy taką umowę cesji otrzymał od powoda. Nie umawiał się z powodem na konkretne wynagrodzenie. Miał otrzymać kwotę między dwa a trzy tysiące złotych, otrzymał informację, że ta kwota jest kwotą ostateczną. Nikt mu nie mówił o możliwości negocjacji umowy z powodem. Konsument do dnia rozprawy, na której został przesłuchany w charakterze świadka tj. do dnia 6.05.2024r nie wiedział, że toczy się postępowanie sądowe, jaki jest jego przebieg, ani że firma powodowa wystąpi do Sądu o kwotę 18 000 zł. Konsument najprawdopodobniej rozmawiał telefonicznie z panią której podpisał pełnomocnictwo przed zawarciem umowy cesji. Ona nie mówiła, jakie podejmie działania co do środków pieniężnych konsumenta. Konsument nie pamiętał czy powiedziano mu, co jest nie w porządku w wyliczeniach (...).
(dowód: zeznania świadka A. K. k. 145v- 146v i płyta k. 148 akt)
Pismem z dnia 18 sierpnia 2023 roku J. W. w imieniu konsumenta, na podstawie wyżej opisanego pełnomocnictwa, złożyła pozwanej oświadczenie w trybie art. 45 ust. 1 u.k.k.
(dowód: oświadczenie – k. 88)
Sąd zważył, co następuje:
Powyższy stan faktyczny był bezsporny pomiędzy stronami, zaś rozstrzygnięcie sprawy zależało od prawnej oceny ustalonych wyżej okoliczności faktycznych. Nie mniej ograniczono jego ustalenia do kwestii przydatnych dla oceny legitymacji procesowej czynnej po stronie powodowej.
Oceniając zebrany materiał dowodowy Sąd nie znalazł podstaw, aby kwestionować autentyczność przedstawionych przez strony dokumentów. Zważyć bowiem należało, że żadna ze stron nie podniosła w toku niniejszego postępowania zarzutów co do autentyczności tych dokumentów, a nadto wymienione powyżej dokumenty zostały podpisane i nie noszą żadnych znamion podrobienia czy przerobienia. Dodatkowo, Sąd miał na uwadze, że żadna ze stron nie zaprzeczyła, że osoby podpisane pod wyżej wskazanymi dokumentami nie złożyły oświadczeń w nich zawartych.
Sąd w całości dał wiarę zeznaniom świadka – konsumenta A. K., oceniając je jako szczere i spontaniczne oraz zgodne z rzeczywistym stanem rzeczy i prawdziwie opisujące okoliczności współpracy konsumenta z powodem.
Podstawę prawną powództwa stanowił art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. Jak stanowi ten ostatni, kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Przepis ten stosuje się w szczególności do świadczenia nienależnego.
W pierwszej kolejności Sąd zważył, że legitymacja procesowa jest przesłanką materialnoprawnej skuteczności powództwa i oznacza wynikające z przepisów prawa materialnego uprawnienie do wystąpienia w danym procesie w charakterze powoda (legitymacja procesowa czynna) oraz pozwanego (legitymacja procesowa bierna). Legitymacja procesowa jest przy tym pozytywną przesłanką jurysdykcyjną, podlegającą ocenie na podstawie przepisów prawa materialnego, zatem jej ewentualny brak skutkuje oddaleniem powództwa.
Legitymacja czynna powoda wynikać miała z umowy cesji nr (...) dokonanej w trybie art. 509 § 1 k.c., zgodnie z którym wierzyciel może bez zgody dłużnika przenieść wierzytelność na osobę trzecią (przelew), chyba że sprzeciwiałoby się to ustawie, zastrzeżeniu umownemu albo właściwości zobowiązania.
Sąd ma obowiązek wziąć pod uwagę w każdym stanie sprawy nieważność czynności prawnej, jednak tylko na podstawie materiału procesowego zgromadzonego w toku przeprowadzonego postępowania (por. uchwałę Sądu Najwyższego z dnia 17.06.2005 r., III CZP 26/05, OSNC 2006, nr 4, poz. 63.; wyrok SN z dnia 12.12.2008 r., II CNP 82/08, LEX nr 503233). Obowiązek ten jest szczególny, gdy w grę wchodzi interes konsumenta. Kompetencja sądu do zbadania z urzędu tego, czy klauzula w umowie jest postanowieniem nieuczciwym, stanowi w tej sytuacji zarówno środek do realizacji celu określonego w art. 6 dyrektywy 93/13/EWG, to znaczy uniemożliwienia związania konsumenta nieuczciwym postanowieniem, jak i do przyczynienia się do osiągnięcia celu art. 7 tej dyrektywy, ponieważ przeprowadzenie przez sąd z urzędu takiej oceny może działać jako czynnik odstraszający oraz przyczynić się do zapobiegania nieuczciwym warunkom w umowach zawieranych pomiędzy konsumentami a sprzedawcami lub dostawcami (por. m.in. wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 21 listopada 2002 roku, C-473/00; wyrok Trybunału Sprawiedliwości z dnia 27 czerwca 2000 r, C-240/98).
Umowa naruszająca zasadę ekwiwalentności świadczeń (rażąca dysproporcja świadczeń) stron, co do zasady może być oceniona w świetle przepisu art. 58 § 2 k.c., zwłaszcza wówczas, gdy nie powstały wszystkie przesłanki wyzysku przewidziane w art. 388 § 1 k.c., bo ten ostatni stanowi lex specialis w stosunku do ogólnego art. 58 § 2 k.c. (por. wyrok SN z dnia 14.01.2010r., IV CSK 432/09, LEX nr 564991). W tej ocenie nie ma jednak automatyzmu. Innymi słowy, nie każda ekwiwalentność świadczeń w umowie musi oznaczać skutek w postaci nieważności tej ostatniej – na podstawie art. 58 § 2 k.c. Nie można bowiem zapominać, że w ramach wyrażonej w art. 353 1 k.c. zasady swobody umów mieści się również przyzwolenie na faktyczną nierówność stron umowy, co do zasady wpisuje się w realizację zasady swobody umów w rozumieniu art. 353 1 k.c. O odstępstwie od tej reguły może zdecydować stan, w którym obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy zasługiwać będzie na negatywną ocenę moralną, a w konsekwencji prowadzić do uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego w sytuacji, gdy do takiego ukształtowania stosunków umownych, który jest dla niej w sposób widoczny krzywdzący, doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem, wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji. Umowa zawarta przez stronę działającą pod presją faktycznej przewagi kontrahenta nie może być bowiem uznana za wyraz w pełni swobodnej i rozważnie podjętej przez nią decyzji. To wszystko, co może uzasadniać owo odstępstwo od reguły musi jednak zasadzać się na istniejącej w sprawie skonkretyzowanej podstawie faktycznej (por. m.in. wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531; wyrok SN z dnia 25.05.2011r., II CSK 528/10, LEX nr 794768). Reasumując, nie istnieje automatyzm we wnioskowaniu o nieważność umowy – na podstawie art. 58 § 2 k.c., tylko z uwagi na samą nie ekwiwalentność świadczeń. Innymi słowy, nawet w sytuacji w której, oba wzajemne świadczenia pozostają nieekwiwalentne, nie stanowi to samodzielnej przesłanki uzasadniającej stan nieważności tej czynności prawnej z punktu widzenia kryterium opisanego w art. 58 § 2 kc. Muszą zaistnieć dopiero inne niż sama nie ekwiwalentność fakty, które mogłyby nabrać istotności z punktu widzenia oceny zgodności treści takiej umowy z zasadami współżycia społecznego, czyli z ukształtowanymi i utrwalonymi w społeczeństwie regułami słuszności.
W okolicznościach niniejszej sprawy konsument udzielił osobie podporządkowanej powodowi (o nieustalonym zakresie umocowania) pełnomocnictwa do zawarcia umowy cesji z powodem, ale na warunkach pozostawionych do uznania tego pełnomocnika. Konsument podpisał przesłane mu dokumenty, m.in. dokument pełnomocnictwa, co zostało poprzedzone rozmową telefoniczną prowadzoną najprawdopodobniej z pełnomocnikiem.
Osoba ta (pracownik powoda, względnie związana na podstawie innego stosunku prawnego, np. zlecenia charakteryzującego się stosunkiem podporządkowania) zawarła, po uzyskaniu pełnomocnictwa od konsumenta, z powodem umowę cesji i ustaliła, że zapłata za wierzytelność – zgodnie z żądaniem pozwu – wartą 18.084,84 zł - wynieść miała 1.808,00 zł brutto (1.591,00 zł netto), a zatem powód miałby kupić wierzytelność od konsumenta za 10% jej wartości.
W pierwszej kolejności Sąd wziął pod uwagę, że co do zasady nieekwiwalentny transfer dóbr nie jest zakazany, nie musi też być niemoralny, czego przykładem są umowy nieodpłatne, jak np. darowizna. Oczywistym jest, że umowa cesji może zostać zawarta pod tytułem darmym, co dla oceny ważności cesji nie ma żadnego znaczenia. Transfer taki może stać się niesprawiedliwy tylko w pewnym kontekście, pozwalającym postawić takiemu transferowi szczególny wymóg co do odpłaty uzyskanej w zamian. W umowach ten kontekst stwarza decyzja kwalifikacyjna stron zakładająca odpłatność umowy. Nie można więc pozbawiać praktycznego znaczenia samego wymogu ekwiwalentności świadczeń tylko z tego powodu, że teoretycznie możliwa jest też wymiana dóbr o charakterze nieodpłatnym – oba typy umów (odpłatne/nieodpłatne) w tym zakresie rządzą się zupełnie innymi regułami ocen. Argument o teoretycznie dopuszczalnej darowiźnie jest więc całkowicie nieuprawniony, gdyż – jeżeli brać go na poważnie i konsekwentnie – oznaczałby, że sprzedaż mienia o wartości np. 10.000 złotych za 10 groszy nie mogłaby zostać wzruszona.
Dla zastosowania odpowiedniej klauzuli generalnej wobec dysproporcji wartości wymienianych dóbr w umowach odpłatnych (art. 5 k.c., art. 58 k.c. lub art. 353 1 k.c.) wymagany jest negatywny wpływ zaburzonej wymiany na sytuację kontrahenta oraz ocena kontekstu (przyczyn) stwierdzonej nierównowagi. Oczywiście z czysto pragmatycznego punktu widzenia uzyskanie przez konsumenta nawet 1 % nienależnie pobranych kwot zawsze będzie ekonomicznie o wiele bardziej korzystne niż nie otrzymanie niczego, przy założeniu, że konsument samodzielnie nie wystąpiłby z powództwem o zwrot w oparciu o przepisy dotyczące nienależnego świadczenia. Negatywny wpływ nierównowagi w przypadku nawet kilkunastokrotnego zawyżenia ceny w odniesieniu do drobnych transakcji należy generalnie odrzucić (np. sprzedaż rzeczy ruchomej wartej realnie 10 zł za cenę 150 zł), bo strata 140 zł nie wpływa istotnie na sytuację przeciętnego obywatela (choć w szczególnych okolicznościach może być inaczej). Natomiast w przypadkach, gdy wartość jednostkowa straty ekonomicznej jest znaczna, choćbyśmy mieli do czynienia z niższą wielokrotnością zawyżenia ceny (wartości usługi), nie można wykluczyć zastosowania odpowiedniej klauzuli generalnej. Dobrą wskazówką co do poprawnej w tym względzie wykładni jest normatywnie usankcjonowana co najmniej dwukrotność wartości mienia przewidziana w art. 388 § 1 1 k.c., a w artykule cytowanym mowa o braku dostatecznego rozeznania drugiej strony co do przedmiotu umowy. Daje to dobre wyobrażenie o poziomie nie akceptowanego przez ustawodawcę progu nierównowagi. Wartość ceny zakupu wierzytelności porównać można również do ceny, jaką konsument musiałaby zapłacić, gdyby z roszczeniem przeciwko pozwanej zwrócił się do kwalifikowanego pełnomocnika w osobie radcy prawnego lub adwokata bez pośrednictwa powoda. Przecież podmiot ten z usług takich pełnomocników korzysta. Uznając, że w przypadku standardowej usługi prawniczej w powtarzalnych sprawach (nieskomplikowanej, nieobszernej dowodowo, nie mającej precedensowego charakteru) – typowe rynkowe wynagrodzenie może być zbliżone do wysokości stawek minimalnych określonych stosownym rozporządzeniem, a więc w wysokości 3.600 zł. Tymczasem w niniejszej sprawie wynagrodzenie powódki miało wynieść około 18 tys. złotych, ale przecież powód w razie wygranej uzyskałby także zwrot kosztów procesu. Innymi słowy powód niejako kupuje wierzytelność bezkosztowo, bo uzyskanymi kosztami procesu kompensuje sobie zapłatę symbolicznej ceny, a przecież nie korzysta z usług przypadkowych pełnomocników, a raczej nastawia się na stałą współpracę, co jest jak najbardziej zrozumiałe w ramach prowadzenia działalności gospodarczej. Powyższe dość klarownie przedstawia ekonomiczną stratę cedenta w porównaniu do sytuacji, gdyby korzystał z usług kwalifikowanego pełnomocnika z pominięciem powoda. Mowa o znacznych kwotach, pozwalających na pokrycie pełnych kosztów utrzymania gospodarstwa domowego pożyczkobiorcy przez znaczny okres, czy też spłatę znacznej części zadłużenia. Powód nie przedstawił żadnych okoliczności, które z obiektywnego punktu widzenia uzasadniały tak niski poziom ceny zakupu wierzytelności.
Nadto zeznania konsumenta w sposób jednoznaczny przesądzają o nieważności umowy cesji. Konsument nie został przez powoda poinformowany czego dotyczy cesja, na czym polegają uchybienia umowy zawartej ze (...), nie został też poinformowany o wartości zbywanej wierzytelności i sposobie jej wyliczenia, konsument nie mógł negocjować umowy cesji, w tym również wartości przeznaczonego dla niego wynagrodzenia, nie otrzymał też żadnych informacji, na jakiej podstawie powód ukształtował to wynagrodzenie. Co więcej konsument, do dnia rozprawy, w której zeznawał jako świadek, nie posiadał świadomości istnienia i treści umowy cesji. Wprawdzie wobec ilości przesłanych mu dokumentów, które podpisał, nie potrafił w sposób jednoznaczny wykluczyć, że umowa cesji została mu doręczona, ale z całą pewnością nie została z nim omówiona.
Powtórzyć zatem należy, że w niniejszej sprawie nie mamy do czynienia ze swobodnym zawarciem umowy cesji pomiędzy równorzędnymi stronami stosunku prawnego. Sąd ocenia typową umowę adhezyjną, w której cesjonariusz wykorzystuje swoją dominującą pozycję, wynikającą również z posiadanej wiedzy specjalistycznej, względem o wiele słabszej strony stosunku prawnego – konsumenta. Umowa zawiera symboliczną ceną zakupu, co oznacza całkowite oderwanie od mechanizmów konkurencji i może być uzasadnione wyłącznie brakiem rozeznania konsumenta na rynku tych usług, a o tym przecież mowa w art. 388 § 1 k.c. traktującym o wyzysku. Co więcej, cedent nie jest osobą majętną, skoro korzysta z pożyczek – osoby zamożne nie muszą z nich korzystać; nie można więc w okolicznościach sprawy realistycznie twierdzić, że konsumentowi nie zależało na prawidłowym gospodarowaniu swoim mieniem skoro udzielił powodowi pełnomocnictwa. Konsument wprost wskazał, że gdyby w dniu podpisywania umowy cesji znał wartość zbywanej wierzytelności, to odłożyłby pieniądze na pełnomocnika, po to żeby złożył pozew o zapłatę tej kwoty w jego imieniu.
Reasumując, zapłata ceny przez powoda na rażąco niskim poziomie jest w tym ujęciu jawnie nieuczciwa, bo nie jest tak, że konsument daje dodatkowe przysporzenie przedsiębiorcy w zamian za jakieś szczególne, indywidualne cechy oczekiwanej usługi, bądź łączy go z kontrahentem jakaś więź (np. emocjonalna) uzasadniająca specjalne traktowanie powodowej spółki. Tak naprawdę, oceniana sytuacja jest przejawem patologicznej ewolucji rynku tego rodzaju usług, nie poddanego żadnej kontroli przy jednoczesnym braku przejrzystości. Najwyraźniej więc powód w pewnym sensie „testuje” granice możliwego do uzyskania zysku, przy czym jedynym czynnikiem limitującym w tym zakresie mogą być na obecną chwilę tylko sądy powszechne, a konkretnie sposób interpretowanie przez nie kwestii ekwiwalentności świadczeń i uczciwości umowy. Jak więc wspomniano wyżej, choć dysproporcja między wartością określonych w umowie wzajemnych świadczeń stron nie stanowi per se dostatecznej przesłanki uznania umowy za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, to obiektywnie niekorzystna dla jednej strony treść umowy spowoduje uznanie jej za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, gdy do ewidentnie krzywdzącego ukształtowania stosunków umownych doszło przy świadomym lub tylko spowodowanym niedbalstwem wykorzystaniu przez drugą stronę swojej silniejszej pozycji (wyrok SN z dnia 18 marca 2008 r., IV CSK 478/07, LEX nr 371531).
Co jeszcze bardziej rażące, sposób działania powoda związany z okolicznościami towarzyszącymi zawarciu umowy cesji, opisanymi w zeznaniach przez konsumenta oraz prowadzący do ustalenia ceny sprzedaży cesji nie może zostać zaakceptowany i już sam w sobie powoduje, że umowę cesji uznać należało za nieważną.
W tym miejscu powołać należało regulację art. 108 k.c., zgodnie z którym pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej, której dokonuje w imieniu mocodawcy, chyba że co innego wynika z treści pełnomocnictwa albo że ze względu na treść czynności prawnej wyłączona jest możliwość naruszenia interesów mocodawcy. Przepis ten stosuje się odpowiednio w wypadku, gdy pełnomocnik reprezentuje obie strony.
Celem działania pełnomocnika powinno być zapewnienie jak najkorzystniejszych dla mocodawcy warunków dokonywanej w jego imieniu czynności prawnej. Pełnomocnik może jednak próbować wykorzystać umocowanie dla własnych celów (np. w taki sposób, że umowa cesji w istocie będzie umową darowizny). W szczególności dokonanie przez pełnomocnika czynności, do której został umocowany, z samym sobą rodzi niebezpieczeństwo konfliktu interesów. Aby ochronić reprezentowanego przed wykorzystaniem przez pełnomocnika umocowania we własnym interesie, ustawodawca wyłącza możliwość dokonania przez pełnomocnika czynności z samym sobą. Pełnomocnik nie może być drugą stroną czynności prawnej dokonywanej w imieniu mocodawcy. Pełnomocnik reprezentuje obie strony czynności nie tylko wtedy, gdy jest równocześnie pełnomocnikiem dwóch stron, ale także, gdy występuje jako pełnomocnik jednej strony i członek organu drugiej strony czynności (tak trafnie SN w wyr. z 9.3.1993 r., I CR 3/93, OSNCP 1993, Nr 9, poz. 165) (K. Osajda (red. serii), W. Borysiak (red. tomu), Kodeks cywilny. Komentarz. Wyd. 32, Warszawa 2024). Jakkolwiek zakres umocowania J. W. – pełnomocnika konsumenta, a jednocześnie osoby podporządkowanej powodowi, nie jest znany, to zarysowana sytuacja faktyczna podpada pod zakres tej dyspozycji, co najmniej per analogiam i ma znaczenie dla oceny naruszenia zasad współżycia społecznego.
Nie istniała jakakolwiek przeszkoda, aby konsument osobiście zbył wierzytelność na rzecz powoda. Udzielił jedynie pełnomocnictwa do zbycia wierzytelności, ale jej element przedmiotowo istotny jak cena miał zostać ustalony przez powoda (dokładnie osobę jemu podporządkowaną). Nie była to przecież osoba obca – nie zamieszkiwała w biurze powoda (wskazała ten sam adres do doręczeń, co powód). Przyjęty mechanizm ewidentnie stanowi nieuczciwą praktykę rynkową, gdyż pozbawia konsumenta jakiegokolwiek wpływu na wysokość ceny za zbytą wierzytelność, pozostawiając ją swobodnej decyzji powoda. Zgodnie bowiem z art. 100 § 1 k.p. w ramach swoich obowiązków pracownik jest zobowiązany wykonywać pracę sumiennie i starannie oraz stosować się do poleceń przełożonych, które dotyczą pracy, jeżeli nie są sprzeczne z przepisami prawa lub z umową o pracę. W takiej konfiguracji istniał oczywisty konflikt interesów pełnomocnika z działaniami podejmowanymi w interesie konsumenta, a koniecznością działania w interesie swojego pracodawcy. Nie ma znaczenia jednak czy J. W. związana była umową o pracę z powodem, czy też inną umową determinującą stosunek zależności. Zawarta przez osobę podporządkowaną cesjonariuszowi występującemu jednocześnie jako pełnomocnik cedenta umowa cesji podpada pod dyspozycję art. 108 k.c. Jakkolwiek czynność taka nie jest bezwzględnie nieważna co do zasady (art. 103 k.c.), to ze względu na sposób ustalenia elementu przedmiotowego istotnego z rażącym pokrzywdzeniem konsumenta została uznana za nieważną (art. 58 § 2 k.c.).
Sądy nie mogą sanować umów adhezyjnych, których systemowym celem jest zarabianie przez przedsiębiorcę, przy wykorzystaniu przepisów mających na celu ochronę konsumenta, kosztem tego konsumenta. Roszczenie powoda wywodzi się z tzw. ochrony konsumenckiej, a jej istotą i celem jest zagwarantowanie konsumentom skutecznej ochrony przed nieuczciwymi praktykami stosowanymi przez instytucje kredytowe. Tymczasem powództwo wytacza nie konsument, lecz kolejny przedsiębiorca, który – biorąc pod uwagę liczbę tożsamych rodzajowo spraw wytaczanych przed tutejszym sądem, uczynił z dochodzenia roszczeń konsumenckich zasadniczy przedmiot działalności gospodarczej. W konsekwencji uwzględnianie powództw wytaczanych masowo przez powoda i rosnącą liczbę innych przedsiębiorców o tożsamym mechanizmie działania i przedmiocie działalności, dochodzić będzie do transferu środków potencjalnie należnych konsumentowi, od jednego przedsiębiorcy (pozwanego) do drugiego przedsiębiorcy (powoda). W przekonaniu Sądu taka praktyka (w chwili obecnej przed tutejszym sądem w charakterze powodów w analogicznych sprawach występuje już około 10 spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, które skupują wierzytelności z tytułu sankcji kredytu darmowego od klientów pozwanego) jest wypaczeniem celów dyrektywy 2008/48/WE i realizującej ją ustawy o kredycie konsumenckim.
Mając na uwadze całokształt powyższych okoliczności Sąd doszedł do przekonania, że powództwo na podstawie art. 410 § 1 k.c. w zw. z art. 405 k.c. w zw. z art. 509 § 1 k.c. a contrario w punkcie 1. wyroku należało oddalić.
O kosztach procesu Sąd orzekł w punkcie 2. wyroku na podstawie art. 98 k.p.c. na zasadzie odpowiedzialności za wynik procesu, zasądzając od przegrywającego powoda na rzecz pozwanej całość kosztów procesu, na co składało się wynagrodzenie kwalifikowanego pełnomocnika w stawce minimalnej (3.600,00 zł) ustalonej w oparciu o § 2 pkt 5 rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z dnia 22 października 2015 roku w sprawie opłat za czynności radców prawnych (Dz.U.2015.1804 ze zm.) oraz opłata skarbowa od pełnomocnictwa. Na podstawie art. 98 § 1 1 k.p.c. od kosztów tych należne były odsetki ustawowe za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się wyroku do dnia zapłaty.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Rejonowy w Gdyni
Osoba, która wytworzyła informację: Małgorzata Nowicka-Midziak
Data wytworzenia informacji: